Polecane artykuły

  • 1

wtorek, 28 marzec 2017 10:07

Nadmiar słońca może powodować choroby skóry – sprawdź, jakie!

Podczas długich zimowych wieczorów, kiedy na zewnątrz panuje plucha i mróz, wielu z nas marzy o pełnym słońcu. Wspominamy odpoczynek na plaży, długie spacery, kąpiele w morzu czy jeziorze. Czekamy więc na ocieplenie w naszym kraju lub też decydujemy się na wcześniejszy wyjazd w tak zwane ciepłe kraje, gdzie brak słońca nam nie grozi.

Mamy wiele planów, chcemy odpocząć i zobaczyć coś ciekawego. Tak się jednak składa, że zarówno w wariancie krajowym, jak i zagranicznym przebywamy wówczas dość dużo na słońcu. I nie chodzi tu wyłącznie o opalanie, czyli przysłowiowe „leżenie plackiem”, bowiem w czasie wspomnianych spacerów czy kąpieli na otwartym terenie nasza skóra także wystawiona jest na ciągłe działanie promieni UV. Jaki wpływ na nasz organizm ma słońce? Czym grozi jego „przedawkowanie”?

Co zyskujemy dzięki promieniom słonecznym?

Nie powinniśmy unikać słońca całkowicie, bo ono ma na nasz organizm bardzo korzystny wpływ. Podnosi poziom serotoniny, więc zyskujemy dobry nastrój. Poprawia krążenie, łagodzi bóle mięśniowo-stawowe, wspiera usuwanie toksyn z organizmu. Dzięki niemu możemy też lepiej wyglądać, bo energia słoneczna rozkręca nasz metabolizm, a tym samym ułatwia odchudzanie. Ponadto piękna opalenizna sprawia, że czujemy się bardziej atrakcyjni i pewni siebie.

Jak korzystać ze słońca?

Aby z przebywania na słońcu czerpać same korzyści, musimy zachować zdrowy rozsądek i umiar. Wystarczy przestrzegać kilku podstawowych zasad, by cieszyć się sezonem letnim i nie narażać się na niebezpieczeństwo. Jakie to zasady?

 1. W pierwszych upalnych dniach nie powinniśmy opalać się zbyt długo (20-30 minut maksymalnie), dopiero później stopniowo wydłużamy czas   ekspozycji na słońce.

 2. Powinniśmy unikać mocnego słońca, czyli pomiędzy 12.00 a 16.00.

 3. Pamiętajmy, że kremy z filtrem UV to obowiązkowy element wyposażenia – mają one chronić naszą skórę.

 4 .Jeśli zażywamy kąpieli, po każdym wyjściu z wody powinniśmy się ponownie smarować, ponieważ woda zmywa krem.

 5 .Pamiętajmy, że słońce opala nie tylko na leżaku czy na kocu. Kiedy mamy w planach zwiedzanie czy długi spacer w upalny dzień, zabierzmy ze sobą bluzkę z długim rękawem lub np. pareo, aby zakryć wrażliwe partie ciała.

6. Po każdym opalaniu stosujmy preparaty łagodzące, jak żele czy balsamy, najlepiej te zawierające pantenol.

 7.Jeśli przyjmujemy jakiekolwiek leki, sprawdźmy, czy nie wchodzą one w reakcję ze słońcem.

Choroby skóry spowodowane nadmiarem słońca

Kiedy przesadzimy z opalaniem, konsekwencje mogą być przykre. Radość z ciepłych dni i urlopu może popsuć nam zarówno podrażnienie skóry, oparzenie słoneczne, jak i nawet jedna z wielu chorób wywoływanych nadmiarem promieni słonecznych.

Niektóre z nich nie są groźne, a jedynie kłopotliwe. Może to być trądzik majorka, świerzbiączka letnia czy osutki świetlne. Wszystkie te schorzenia objawiają się w podobny sposób, mają postać pęcherzyków z rumieniem lub bez, które atakują zwykle dekolt, ręce, uda, ramiona, plecy, niekiedy twarz czy uszy. Objawy przeważnie mijają, kiedy ograniczymy ekspozycję na słońce. Wyjątkiem jest wspomniana świerzbiączka letnia, która powoduje uporczywe swędzenie, a ponadto ma tendencję do nawracania.

Niestety istnieje także groźniejsza grupa chorób skóry wywoływanych nadmiarem słońca. To choroby nowotworowe lub tzw. przednowotworowe. Niezwykle częstą chorobą skóry jest czerniak. Od zwykłych, niegroźnych znamion różni się zazwyczaj kolorem i rozmiarem. Kolejna choroba, która może zagrażać naszemu zdrowiu, jeśli w porę nie podejmiemy leczenia to keratoza, czyli rogowacenie słoneczne skóry. Objawia się brązowymi lub czerwonymi łuszczącymi się zmianami na skórze, które mogą z czasem przekształcić się w postać nowotworową. Chcąc bliżej poznać choroby skóry wywoływane przez słońce i sprawdzić, jak im zapobiegać, warto zajrzeć na stronę dermo.expert, gdzie czekają wszystkie potrzebne informacje.

 

Czytany 678 razy

Artykuły powiązane

Więcej w tej kategorii: « Ulga w bólu Co wysusza nasze oczy? »