środa, 30 lipiec 2014 14:29

Test Szczotki termicznej Remington Keratin Therapy Pro Volume

Remington Szczotka termiczna Keratin Therapy Pro Volume Remington Szczotka termiczna Keratin Therapy Pro Volume

Włosy dają mnóstwo możliwości ich stylizacji, można je kręcić, prostować, farbować, upinać, karbować, splatać, rozplatać i przeplatać. Wraz z fryzurą zmienia się cały twój look. Twoje włosy nie mają jednak tylu powodów do radości, co ty. Wysoka temperatura je niszczy, niszczy zawartą w nich keratynę prowadząc w konsekwencji do matowienia włosów, ich suchości i łamania się.

Czy stylizując kiedyś włosy, nie pomyślałaś jak fenomenalnym urządzeniem byłoby takie, które zamiast niszczyć włosy – dodatkowo je chroni?

Eksperci marki Remington pomyśleli. Co więcej, zaprojektowali i wykonali taki produkt tak, abyś mogła się cieszyć zdrowymi i pięknymi włosami. Szczotka termiczna Keratin Therapy Pro Volume, to złoty środek na piękne loki bez zniszczonych włosów! Szczotka termicza Keratin Therapy Pro Volume to 45-mm korpus pokryty powłoką Advanced Ceramic. Powłoka została nasycona mikroodżywką z keratyną, która wnika w łuski włosów podczas stylizacji. Układając swoje włosy, jednocześnie je odżywiasz. Głowica szczotki została wyposażona we włosie o różnej długości, co pozwala na równomierne naniesienie mikroodżywki i dokładne rozczesywanie włosów. W teorii wszystko brzmi wspaniale, ale jak szczotka sprawdzi się w praktyce?

Pierwsze wrażenie – Szczotka zapakowana jest w zgrabne, prostopadłościenne Pudełko z tektury. Po wyjęciu szczotki w oczy rzuca się widoczna jakość produktu. Już od pierwszego spojrzenia wiem, że nie mam do czynienia z jakąś słabej jakości szczotką, która przegrzeje się po kilku użyciach. Po wzięciu szczotki do ręki mogę śmiało stwierdzić, że nasza współpraca rozpoczęła się bardzo przyjemnie. Wszystko dzięki optymalnej wadze urządzenia i kształtowi, który będzie umożliwiał wygodne użytkowanie. Szczotka nie wydaje się ani za lekka, ani za ciężka – po prostu świetnie leży w dłoni. Elegancki i porządny wygląd to duży plus, jednak wiadomo, że nie wystarczy, aby zadowolić nas i nasze włosy.

Użycie – po rozpakowaniu szczotki przyszła pora na jej przetestowanie. Podłączam urządzenie, ustawiam temperaturę (mam do wyboru 180°C lub 120°C). Rozpoczynam układanie moich włosów; przyznam, że na co dzień są dość niesforne i ciężko mi coś z nimi zrobić, dlatego nie jestem zbyt pozytywnie nastawiona. Przetestowałam już sporo szczotek, lokówek, suszarko – lokówek, od najtańszych, do tych bardziej profesjonalnych i większość niestety mnie rozczarowała. Na mojej głowie nadal było siano, tylko, że bardziej nastroszone z kilkoma smętnie zwisającymi lokami. Ale do rzeczy. Biorę pierwszy kosmyk, owijam go wokół szczotki, trzymam – teraz chwila napięcia – rozwijam. Muszę przyznać, że całkiem niezły efekt, ale to dopiero pierwszy kosmyk. Włosy nadal się puszą, ale jakby mniej. Dużo mniej. Zobaczymy jak będzie dalej. Po wystylizowaniu całych włosów efekt oceniam jako dobry. 

Używałam szczotki już kilkakrotnie nie powiem, żeby zdziałała cuda , jednak mam moje włosy pod kontrolą, co się do tej pory zdarzało się rzadko. Nadal są lekko „sianowate” – ale chyba taki ich urok. Zauważyłam, że po pewnym czasie korzystania ze szczotki trochę poprawiła się struktura włosów. Wydają się bardziej nawilżone (lub mniej przesuszone, jak kto woli). Nie zmieniałam kosmetyków do pielęgnacji, więc muszę stwierdzić, że linia produktów KeratinTherapy faktycznie wpływa dobrze na kondycję włosów, dba o nie (lub po prostu nie niszczy).

Czytany 2509 razy

Media

Znajdź najtaniej w tysiącach sklepów w Polsce

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.