2. Granit nie równa się granit. Pod jedną nazwą kryją się kamienie o różnym pochodzeniu, twardości i nasiąkliwości — od polskiego strzegomia po skandynawskie czernie i fińskie szarości. Poproś o nazwę handlową kamienia i próbkę. I uważaj na "granit", który jest konglomeratem: sztuczny kamień bywa ładny w salonie, ale starzeje się zupełnie inaczej niż naturalny.

3. Matowy czy polerowany? Lustrzany poler wygląda efektownie, ale pokazuje każdy ślad wody i kurzu. Wykończenie matowe lub szczotkowane jest mniej "wystawowe", za to praktyczniejsze i coraz częściej wybierane. Najlepiej zobaczyć oba na żywo, na dużej płycie, nie na małej próbce.
4. Liternictwo mówi więcej, niż myślisz. Krój pisma, wielkość i technika (litery kute, mosiężne, malowane, aplikacje granitowe) budują charakter pomnika mocniej niż niejeden ornament. Zasada bezpieczeństwa: im prostsza forma bryły, tym więcej uwagi warto poświęcić literom.

5. Zobacz projekt, zanim cokolwiek podpiszesz. Standardem godnym polecenia jest projekt 3D: pomnik z wybranym kamieniem, proporcjami i napisami można obejrzeć na ekranie i poprawiać do skutku — zanim piła dotknie kamienia. To najtańszy moment na zmiany. Jak wyglądają gotowe realizacje różnych form, można podejrzeć np. w galerii poznańskiej pracowni Graniteks — porównanie kilkudziesięciu wykonanych pomników szybko porządkuje wyobrażenia o tym, "czego właściwie szukamy".
6. Fundament i montaż to połowa sukcesu. Najpiękniejszy kamień przegra z byle jak wykonanym posadowieniem: pomnik osiądzie, przekrzywi się, spoiny popękają. Pytaj, co dokładnie obejmuje montaż, czy w cenie jest fundament i kto odpowiada za pomnik po ustawieniu (gwarancja na montaż to dobry znak).

7. Kalendarz ma znaczenie. Szczyt sezonu w kamieniarstwie przypada latem i wczesną jesienią — wszyscy chcą zdążyć przed 1 listopada. Zamówienie złożone wiosną to zwykle krótszy termin, spokojniejsza realizacja i lepszy kontakt z wykonawcą.
Na koniec rada najważniejsza, choć najmniej techniczna: wybierz wykonawcę, z którym dobrze się rozmawia. Pomnik powstaje w dialogu — o człowieku, którego ma upamiętnić. Firma, która zaczyna od słuchania, a nie od cennika, niemal zawsze kończy lepszym projektem nagrobka.
